Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

Konfitura z czerwonej cebuli

Jadłam taką konfiturę w Toskanii kilka razy i bardzo mi smakowała, najbardziej taka zrobiona w  domu - dokładnie przez Robertę z Castelmuzio. Roberta robiła ją z czerwonej cebuli z Tropei, ale można ją równie dobrze zrobić ze zwykłej czerwonej cebuli.

Składniki:
czerwona cebula
cukier trzcinowy
liście laurowe
ocet winny lub balsamiczny

Proporcje: wagowo cukru ponad dwa razy mniej niż cebuli



Cebulę siekamy drobno lub ścieramy na tym wspaniałym urządzeniu widocznym na zdjęciu. Przekładamy do garnka i zasypujemy cukrem, mieszamy i odstawiamy na około godzinę. Cebula powinna ładnie puścić sok. Później stawiamy garnek na mały ogień, dodajemy liście laurowe (robiłam z ok. 400 g cebuli, dałam 2 liście), mieszamy od czasu do czasu. Dusimy cebulę ok. godziny lub dłużej, aż będzie mięciutka, po koniec dodajemy nieco octu do smaku.  Wyjmujemy liście i gorącą konfiturę przekładamy do wyparzonych słoiczków.
Podajemy z serami - doskonale pasuje do gorgonzoli.



Pizza z pesto z orzechów nerkowca

Czy jedliście kiedyś pizzę z pesto? Na pewno nie jest to związek tradycyjny, ale jeśli lubicie nowe smaki, to zachęcam do spróbowania. Można taką pizzę zamówić w niektórych pizzeriach albo zrobić samemu. I nic nie stoi na przeszkodzie, by zmodyfikować też przepis na pesto i zamiast orzeszków piniowych użyć orzechów nerkowca!



Pesto z orzechów nerkowca

Dużą garść podprażonych orzechów kroimy drobno nożem na desce. Podobnie kroimy umyte i osuszone liście bazylii. Proporcje mogą być dowolne, choć bazylii powinna być też co najmniej duża garść. Mieszamy razem i dodajemy starty twardy ser (grana padano, parmezan, około łyżki). Zalewamy oliwą,

Fot. Zbyszek Kata

Przepis na pizzę podawałam już kiedyś, ale powtórzę:

1kg mąki (najlepiej włoskiej typu 00)
5dkg drożdży
łyżeczka soli
woda
8 łyżek oliwy

Są to składniki na 5 pizz na blachę o średnicy 37 cm.

Fot. Zbyszek Kata

Ciasto: Do dużej miski rozkruszyć drożdże, wlać ok. 0,5 litra ciepłej wody, wymieszać do rozpuszczenia. Można zostawić na chwilę w ciepłym miejscu. Wsypać mąkę, sól i zacząć wyrabiać ciasto, dodać oliwę i potem dolewać powoli tyle ciepłej wody, żeby wyrobić miękkie, sprężyste ciasto (ok. 1-1,5 szklanki). Miskę przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce na ok. 2 godz. Potem krótko wyrobić, podzielić na 5 części. Rozwałkować jedną na cieniutki placek i przełożyć na blachę - najlepsza jest blacha z otworami.


Następnie placek trzeba skropić oliwą, posmarować cienko sosem pomidorowym, rozłożyć mozzarellę (drobno pokrojoną) - ja używam zawsze tradycyjnej mozzarelli, tej białej z zalewy. Na mozzarellę kładziemy pokrojonego w kawałeczki pomidora. Pieczemy w temperaturze ok. 300 stopni, aż ciasto się przyrumieni. Potem pizzę trzeba wyjąć, rozłożyć na niej łyżeczką kupki pesto i włożyć jeszcze na minutę do piekarnika, żeby pesto się rozgrzało, ale nie spiekło.
Na koniec posypujemy gorącą pizzę startym grubo parmezanem lub innym twardym serem o wyraźym smaku.

Fot. Zbyszek Kata


Fave czyli bób

Zdarza mi się, że przywożę coś do jedzenia z Włoch, czego w Polsce kupić nie można i potem czekam na specjalną okazję, żeby to przygotować. I tak niekiedy doczekam aż do końca daty ważności. Na szczęście mój włoski bób ma długi termin przydatności do spożycia.
Fave - bób - jest popularnym warzywem w Apulii i tam właśnie jadłam bardzo typowe dla regionu tradycyjne purée. Robi się je z żółtego, suszonego bobu - w Polsce nie widziałam takiego, jeśli wiecie, gdzie można go kupić, to dajcie znać. Szukałam w internecie przepisów i wszystkie były podobne i bardzo proste.


Bób trzeba wypłukać, namoczyć na co najmniej kilka godzin. Potem ugotować do miękkości w małej ilości wody - tyle, żeby przykrywała ziarna. Jeśli woda odparuje za bardzo, można jej po trochu dolewać, ale tylko gorącej, nie zimnej. Bób się gotuje ok. 40-50 min. Powstającą pianę zdejmujemy łyżką i wyrzucamy.
Następnie bób trzeba posolić do smaku i dobrze zblendować na purée.
W Apulii tradyjnie jada się taki bób z bietole, zieleniną z gatunku buraka. Ja zastąpiłam bietole jarmużem i odrobiną rukoli.


Jarmuż trzeba umyć, usunąć zgrubiałe łodyżki, gotować w wodzie z solą przez ok. 15 min. Pod koniec dorzucić umytą rukolę i gotować jeszcze 5 min. Odcedzić, przełożyć na patelnię z rozgrzaną oliwą z roztartym ząbkiem czosnku. Można dodać trochę soku z cytryny. Smażyć przez chwilę, mieszając.
Ciepłe purée wykładamy na głęboki talerz, na to kładziemy jarmuż i polewamy dość obficie świeżą oliwą. Dobrze, jakby pochodziła z południa, bo ma więcej smaku i ostrości niż na przykład toskańska. I gotowe! Danie wygląda tak, że na pewo żadne dziecko nie zechce go tknąć, ale smakuje całkiem dobrze :)


P.S. Kiedy przyjrzałam się pudełku z bobem, odkryłam, że mój tradycyjny bób apulijski pochodził z Egiptu... :)

Tagliatelle z gruszką i serem pleśniowym

Jadłam kiedyś w Toskanii ravioli z ricottą z sosem z gorgonzoli i gruszki. Danie zapadło mi w pamięć, lubię łączyć smak słodki ze słonym i ostrym. Postanowiłam zrobić coś podobnego, wyszło bardzo dobre, bo i gruszka wspaniała, soczysta, słodka, i makaron - świeże tagliatelle, dostępne w supermarketach!


Składniki:
świeże tagliatelle
gruszka (pół na osobę)
ser z zieloną lub niebieską pleśnią
parmezan
białe wino
pieprz

Rozgrzewamy patelnię, trzemy trochę pieprzu, czekamy chwilkę i wlewamy pół kieliszka wina. Następnie wkładamy rozdrobniony ser, mieszamy, dodajemy gruszkę pokrojoną w niezbyt drobne kawałki. Gotujemy makaron - ten świeży gotuje się zaledwie 3 minuty, przekładamy na patelnię z sosem i trzymamy wszystko na ogniu jeszcze 1-2 minuty. Na talerzu posypujemy parmezanem.


Pesto z bazylii i mięty

Kończy się lato, kończy się balkonowa bazylia, czas na pesto. Tym razem z dodatkiem mięty, co doda pestu świeżości, choć zmieni mocno tradycyjny smak. Dla tych, którzy lubią eksperymenty :)

Składniki:
szklanka liści bazylii (bez grubych łodyżek)
garść liści mięty
oliwa z oliwek
orzeszki piniowe
parmezan lub inny twardy ser

Bazylię i miętę posiekać nożem. To samo zrobić z orzeszkami. Przełożyć do kubka, dolać oliwy. Zmiksować blenderem. Dodać stary ser, można dosolić.







Pecorino z pieczarkami

Jeśli macie dobry ser pecorino, nie wahajcie się zjeść go na gorąco. Poczujecie wtedy cały jego mocny smak i wspaniały zapach - który jeszcze długo będzie się unosił we wszystkich zakątkach domu:)

Składniki:
pieczarki
oliwa
pecorino


Pieczarki obrać (lub tylko umyć), pokroić na spore kawałki i wrzucić na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy - dosłownie kilka kropli. Smażyć, aż podeschną i lekko zbrązowieją. Włożyć plastry pecorino, przykryć pokrywką i dobrze rozgrzać. Jeść gorące najlepiej z naczynia, w którym się smażyło, z chlebem i sałatą.




Kasza gryczana ze szpinakiem - grano saraceno

Jakiś czas temu rozmawiałam z przyjaciółką z Rzymu o kaszy gryczanej. We Włoszech grano saraceno jest znane, ale jedzone raczej rzadko. Przyjaciółkę interesował jakiś pomysł na kaszę na słodko, więc dałam jej przepis na pieróg biłgorajski - którego zresztą nigdy sama nie robiłam, tylko jadłam w czasie lokalnych targów na Lubelszczyźnie. A mi przyszło do głowy, żeby polską kaszę przyprawić włoskim akcentem i zobaczyć, co wyjdzie. Wyszło danie smaczne, więc się nim dzielę:)

Składniki:
kasza gryczana (ok. pół szklanki na osobę)
szpinak świeży lub mrożony (w liściach)
kilka pomidorków koktajlowych
ser biały typu włoskiego lub ricotta
ser sezonowany pikantny (np. parmezan, ja tym razem użyłam sera Bursztyn Spomleku)
natka pietruszki
oliwa
sól
peperoncino



Kaszę płuczemy na sicie, wsypujemy do garnka, zalewany wodą (2 porcje wody na porcję kaszy), gotujemy na małym ogniu pod przykrywką ok. 1 min. Odstawiamy, można garnek zawinąć w koc. Świeży szpinak myjemy, dusimy na oliwie z dodatkiem peperoncino i solą. Jak kasza i szpinak przestygną, mieszamy je w misce, dodając pokruszone sery, pokrojone pomidorki, natkę, oliwę, sól. Można jeść letnie lub chłodne. Dobrze smakuje z białym winem.


Smażona mozzarella z pastą truflową

Od czasu do czasu przywożę z Włoch mały słoiczek pasty truflowej. Główny składnik to oczywiście nie trufle, ale inne grzyby, jednak i zapach, i smak są wystarczająco truflowe. Z łagodną mozzarellą owa pasta smakuje wyśmienicie.

Składniki na 3 osoby:

2-3 mozzarelle
ok. pół szklanki mąki
ok. pół szklanki bułki tartej
jajko
oliwa do smażenia
pasta truflowa

Mozzarellę kroimy na dość grube plastry, obtaczamy starannie w mące, potem w roztrzepanym jajku i w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanej oliwie z obu stron, aż panierka się zrumieni. Podajemy z odrobiną pasty truflowej na wierzchu. Proste, szybkie, a jaki efekt. 


Risotto z pieczarkami i gorgonzolą

Jeśli szukacie pretekstu, żeby otworzyć białe wino, to najlepszym jest risotto!

Składniki na 2 osoby:
szklanka ryżu krótkoziarnistego
1 cebula
łyżka masła
pół opakowania gorgonzoli (może być pikantna, może być łagodna)
ok. 10 średniej wielkości pieczarek
białe wino
pieprz
sól
bulion warzywny 


Najpierw trzeba przygotować bulion warzywny (marchewka, cebula, por, seler, sól, co tam macie) i odstawić na bok. Potem pokroić cebulę w drobną kostkę, wrzucić na rozpuszczone masło (w garnku, w którym zrobimy risotto, więc musi być spory i z grubszym dnem) i smażyć na małym ogniu. Cebula ma się zeszklić, ale nie zbrązowieć. W tym czasie skroić pieczarki na cienkie plasterki - najlepiej na tarce. Następnie do cebuli wrzucić ryż (suchy, nie płukany), trzymać na ogniu przez chwilę, aż się lekko zeszkli, wlać kieliszek białego wina, zamieszać. Łyżką wazową wlewać gorący bulion, czekać, aż ryż wchłonie płyn i wlać następną łyżkę. Mieszać, wlewać, mieszać, wlewać. Po ok. 12 minutach wrzucić pieczarki i kontynuować dolewanie bulionu. Risotto robi się ok. 18-20 minut, w zależności od ryżu, trzeba próbować, czy już jest dostatecznie miękki. Dosolić w miarę potrzeby. Pod koniec wrzucić rozdrobnioną gorgonzolę i zmielić trochę pieprzu. Podawać od razu, na wierzchu można położyć małe kawałki gorgonzoli i ewentualnie świeżą gruszkę pokrojoną w kostkę. Do picia oczywiście białe wino, jeśli nie wypiliście go podczas gotowania:)


Soczewica - na Nowy Rok

Soczewicę jada się we Włoszech na kolację sylwestrową. Ma przynieść bogactwo w nowym roku - ziarna symbolizują pieniądze. W tamtym roku spędzałam Sylwestra na Sycylii i rzeczywiście przed dwunastą podano półmisek z soczewicą i każdy musiał zjeść choć łyżeczkę. Spytałam, czy jest jakiś specjalny przepis na to noworoczne danie, ale gospodyni powiedziała mi, że nie, że soczewicę przyrządza się "normalnie". Mój przepis z pewnością mieści się w kategorii normalności:-)


Zwykle warzywa strączkowe przygotowuję sama, ale soczewicę wolę z puszki i to dokładnie taką, jak na zdjęciu (tania marka Leclerc). Ma ziarna małe i brązowe, inne w smaku niż zielonkawe dostępne w postaci suchej. Po napisie sądząc, puszka pochodzi z Francji, więc do szampana pasowała idealnie:) 


Składniki:
soczewica z puszki 
2 cebule,
4 ząbki czosnku
pomidory z puszki 
oliwa
sól
pieprz
suszona szałwia (chyba że macie świeżą)
natka pietruszki
szampan
(soczewica, suszona szałwia i szampan - sam Pan Bóg Aliteracji maczał palec w przepisie:))

Posiekać drobniutko czosnek i cebulę, smażyć na oliwie na małym ogniu. Dorzucić roztartą w palach szałwię. Jak się cebula zeszkli, dorzucić soczewicę - opłukaną na sitku oraz dwa pomidory z puszki, pokrojone, bez sosu. Posolić, popieprzyć, dodać pokrojoną natkę. Trzymać na ogniu jeszcze minutę, nie za długo, aby tylko wszystkie składniki się dobrze wymieszały i podgrzały. Jeść z szampanem.
Niech Wam się w Nowym Roku szczęści!




Barolo, Biedronka, boscaiola

Innych aliteracji nie będzie, choć bardzo je cenię. 
Kolega namawiał mnie na kupno barola z Biedronki, na próbę, kupmy na pół, przekonywał. Ok, to na tę okazję trzeba jakiegoś ciężkiego dania - ciężkiego jak na danie bezmięsne. Tłusta boscaiola z pieczarkami, pomidorkami, czosnkiem wydała mi się odpowiednia. Można ją zrobić też z kiełbasą i śmietaną. 

Składniki:
pieczarki
czosnek
pomidorki koktajlowe
oliwa
sól
pieprz
parmezan, grana lub pecorino


Czosnek siekamy drobniutko, wrzucamy na rozgrzaną oliwę i smażymy chwilkę na małym ogniu. Jak się zezłoci, dorzucamy pokrojone na plasterki pieczarki  a następnie pokrojone na pół pomidorki (a jednak skromne aliteracje:). Dusimy na małym ogniu ok. 15 minut, solimy, pieprzymy, na koniec można dolać jeszcze świeżej oliwy. Podajemy z krótkim makaronem. 



A co do barola - nie warto było. 
Kończąc post, uświadomiłam sobie, że barolo pochodziło z Lidla, nie biedronki, ale zostawiam pomyłkę, żeby nie psuć aliteracji:) 

Za co kocham szałwię

Szałwię po prostu uwielbiam, przede wszystkim za jej mocny smak i zapach, które intensyfikuj się w wysokiej temperaturze (czytaj: przy smażeniu:), za to, że jest wieloletnia, za to, że dobrze znosi zimno, nawet listopadowe, że ma skromne wymagania i rośnie w moim ogródku, w którym wszystko inne marnieje. Myślę, że to już ostatnie dni świeżej szałwii. Jutro zamierzam ściąć oba krzaczki, umyć liście, dobrze je suszyć i zamrozić. A dziś fasola z szałwią i cebulą.

Składniki:
szklanka białej fasoli
6 liści szałwii
2 ząbki czosnku
2-3 cebule
oliwa
pieprz, sól
ocet balsamiczny

Fasolę opłukać i zalać gorącą wodą, żeby namiękła. Po półgodzinie (czy wiedzieliście, że istnieje słowo "półgodzina" i wcale nie trzeba mówić "po pół godziny", co brzmi nieco dziwnie?) wstawić na mały ogień, dodać dwa liście szałwii drobno posiekane i gotować - ok. godziny. W razie potrzeby dolewać po troszku wody. Na patelni rozgrzać oliwę, ułożyć cebule pokrojone w ćwiartki, wrzucić całe ząbki czosnku i całe liście szałwii. Przykryć i dusić na malutkim ogniu - ok. 20 min. Na końcu polać odrobiną dobrego octu balsamicznego. Kiedy fasola będzie miękka, dodać sól i pieprz do smaku, wlać dwie łyżki oliwy. Wyłożyć na talerz, obok położyć cebulę i gotowe. Proste, smaczne, szałwiowe, jesienne...


Szpinak z suszonymi pomidorami

Smażony szpinak - niby nic, ale jest dobry i ładny. Tym razem z dodatkiem suszonych pomidorów, pestek słonecznika i bryndzy.

Porcja na dwie osoby:
40 dag świeżego szpinaku
3 ząbki czosnku
4 pomidory suszone (bez zalewy)
łyżka pestek słonecznika
kawałek bryndzy
oliwa do smażenia
sok z cytryny/limonki



Szpinak umyć, osuszyć. Czosnek obrać i drobno posiekać, zrumienić lekko na oliwie razem z pestkami słonecznika, potem wrzucić do garnka szpinak i smażyć na średnim ogniu. Pomidory pokroić drobno i dodać do garnka. Nie solić, bo pomidory są słone. Wlać łyżeczkę lub dwie soku z cytryny. Smażyć ok. 10 minut, aż szpinak będzie miękki. Wyłożyć na talerze, obok położyć pokruszoną bryndzę. Smacznego!






Wegetariańskie ragu'

Ragu' wegetariańskie brzmi dziwacznie i wiem, wiem, zaprzecza idei ragu', dania bardzo mięsnego. Zamiast mięsa stosuje się w nim granulat sojowy, okropność, która w połączeniu z warzywami i oliwą nabiera zadziwiająco dobrego smaku:) Z takim pomysłem - wykorzystania soi - spotkałam się na Sycylii przy bezmięsnych arancini, przygotowanych dla wegetarian miłujących tradycyjne potrawy. Pomysł zasługuje na spróbowanie, zachęcam.

Składniki na 2-3 osoby:
1 cebula
seler naciowy 2-3 łodygi
1 marchewka
2-3 pomidory
granulat sojowy (ok. 50-80 gram)
oliwa do smażenia
kieliszek czerwonego wina
sól i pieprz



Kroimy cebulę i marchewkę w drobną kostkę, seler naciowy obieramy z włókien i też kroimy, na koniec możemy wszystko jeszcze posiekać nożem. Kawałeczki muszą być drobniutkie. Na rozgrzaną w garnku oliwę wrzucamy warzywa i smażymy na małym ogniu. Granulat zalewamy gorącą wodą (lub bulionem warzywnym), odstawiamy na 10 minut, aż zmięknie i dodajemy do warzyw. Wlewamy kieliszek wina. Sparzone i obrane ze skórki pomidory kroimy drobno i dorzucamy do ragu'. Solimy, pieprzymy. Dusimy wszystko ok. 20 minut, można dolać oliwy. Na koniec dla smaku można wsypać trochę tartego pecorino. Podajemy z makaronem (np. tagliatelle) lub używamy jako farsz do lazanii czy cannelloni. Naprawdę dobre:)


Polenta z pieczarkami i gorgonzolą

Byłam niedawno na Sycylii i spróbowałam pizzy z pieczarkami i gorgonzolą. Bardzo mi smakowała i zainspirowała do zrobienia polenty z takimi samymi dodatkami. Spróbujcie, jest naprawdę ciekawa.

Składniki na ok. 4 osoby:
kasza kukurydziana 300 gram
woda 1 litr
1/2 kg pieczarek
gorgonzola 100-150 gram
ocet balsamiczny
sól
pieprz
oliwa z oliwek



Zagotować wodę, posolić i wsypywać powoli kaszkę, mieszając mieszadłem, żeby nie porobiły się grudki. Gotować, ciągle mieszając drewnianą łyżką, ok. 3 minut (według przepisu na opakowaniu, są też kaszki błyskawiczne). Trzeba uważać, bo kasza gwałtownie pryska. Gorącą polentę wyłożyć na płaskie talerze, wygładzić łyżką lub płaskim nożem - kasza się klei, ale pomaga moczenie łyżki lub noża w wodzie. Polenta powinna mieć grubość ok. 2-3 cm..
Pieczarki obrać, pokroić w cienkie plasterki, najlepiej nie myć, żeby nie nasiąkły wodą. Smażyć na oliwie, posolić, dodać pieprz i kilka kropel octu balsamicznego. Smażyć, aż odparują.
Kiedy polenta wystygnie, przełożyć ją na deskę do krojenia (odwracając talerz) i pokroić dowolnie, na trójkąty czy szerokie paski.
Rozgrzać oliwę na patelni i smażyć polentę z obu stron. Przełożyć na talerze. Gorące pieczarki wymieszać z gorgonzolą i wyłożyć na polentę. Można polać jeszcze świeżą oliwą i posypać parmezanem lub pecorino.







Sałatka z avocado, rukoli i łososia

Dawno mnie tu nie było, co nie znaczy, że nie gotowałam i nie jadłam:)
Dziś szybka, pyszna sałatka z avocado, rukoli, cebuli, wędzonego łososia.

Avocado przekroić wzdłuż, wyjąć pestkę, wydrążyć łyżeczką, dzieląc miąższ na kawałki średniej wielkości. Skroić drobniutko pół cebuli. Pokroić łososia i rukolę. Wszystko delikatnie wymieszać, polać oliwą (2 łyżki), skropić sokiem z cytryny i dodać pepperoncino - odrobinę, bo rukola jest ostra. Jeść bez niczego lub z chlebem - ja mam domowy, upieczony przez moją siostrę, wspaniały:)



Pieczone warzywa oraz sałatka z rukoli i koziego twarogu

   Pieczenie warzyw wydobywa ich różnorodne smaki, między innymi słodycz, którą tracą w gotowaniu. Uwielbiam zwłaszcza pieczone buraki z oliwą i ziołami, dynię (znowu?!) i marchew. Do gorących warzyw - chłodna, ostra sałatka.

Wyszorować szczoteczką warzywa: buraki czerwone, ziemniaki, marchew. Pokroić na kawałki. Dynię obrać i pokroić na dość duże kawałki, cebulę czerwoną obrać i przekroić na pół. Posmarować warzywa dobrze oliwą i wyłożyć na blachę - oprócz dyni. Lekko posolić, popieprzyć i dodać zioła (według uznania, ja dodałam oregano i kminek). Piec ok. 30 minut, potem dorzucić dynię i piec jeszcze ok. 10 minut. 



Sałatka:
rukola
ser kozi
wędzony łosoś
oliwa
sok z cytryny
sól
pieprz

Rukolę umyć, pokroić, ser i łososia rozdrobnić, wymieszać. Dodać oliwę z sokiem z cytryny, posolić, dodac pieprzu.



Smacznego!

Tagliatelle ze smażoną dynią

   Jestem dyniotematyczna. Na straganach dynia, w patelni dynia, w zamrażarce dynia, w poezji - dynia:-)

Pewien żarłok NIENAŻARTY
raz wygłodniał nie NA ŻARTY
i wywiesił szyld na PŁOCIE,
że ochotę ma na PŁOCIE.
Tutaj na brak RYB NARZEKA,
Bo daleka RYBNA RZEKA.
Więc się zgłosił pewien ŻEBRAK
i rzekł żarłokowi, ŻE BRAK
płoci, karpi oraz ŚLEDZI,
ale rzeki pilnie ŚLEDZI
i gdy tylko będzie W STANIE,
to o świcie z łóżka WSTANIE,
po czym ruszy na POMORZE
i w zdobyciu ryb POMOŻE...
Odtąd żarłok nasz JEDYNIE
zamiast smacznych ryb JE DYNIE. /Jerzy Ficowski




   Składniki:
tagliatelle
dynia
oliwa mandarynkowa (ok. 3-4 łyżek)
oliwa zwykła
peperoncino
sól
parmezan

Dynię kroimy na cienkie plasterki, smażymy ją na oliwie (oliwy dajemy sporo, żeby dynia się zanurzyła), aż zmięknie i się podrumieni. Pod koniec smażenia dodajemy peperoncino, sól i oliwę mandarynkową. Gotujemy tagliatelle al dente. Odlewamy nadmiar oliwy i  wrzucamy tagliatelle, smażymy jeszcze chwilkę, dodając starty parmezan. Smacznego!

 

Pizza z dynią

   Dziwne? Ale naprawdę pyszne. Zaryzykowaliśmy po raz pierwszy w życiu zrobienie pizzy z dynią i łososiem, i to był kulinarny sukces. Polecam więc w tym dłuuugim sezonie na dynie. Oliwy mandarynkowej pewnie nie dostaniecie w sklepach, ja ją będę mieć na początku grudnia (również na sprzedaż). Używam jej rzadko i właściwie do tej pory nie wiedziałam, z czym ją łączyć. Okazuje się, że do łososia pasuje idealnie!

Przepis na ciasto znajdziecie tutaj.

Na wierzch:

mozzarella
dynia pokrojona  w cienkie plasterki
świeży łosoś (pół dzwonka)
oliwa mandarynkowa
sok z cytryny
pieprz 
sól

   Dynię obieramy, kroimy w cienkie plasterki, skrapiamy obficie oliwą mandarynkową (lub ewentualnie zwykłą plus sok z mandarynki), dodajemy sól, pieprz, pół łyżeczki soku z cytryny. Mieszamy i zostawiamy w lodówce na co najmniej 1 godz. 
  
Następnie wykładamy dynię na ciasto, dodajemy łososia w kawałkach i pieczemy. 



Spaghetti z podgrzybkami

   Od czasu do czasu zdarza mi się znaleźć przypadkiem kilka grzybów. Zwykle je suszę i używam do potraw wigilijnych, ale jeśli uda mi się zebrać trochę więcej, robię zupę lub makaron. Dziś spaghetti z podgrzybkami, czosnkiem, natką i pomidorem.



Składniki na 2 osoby:

świeże podgrzybki
garść natki pietruszki
2 ząbki czosnku
pomidor
oliwa
sól
peperoncino
białe wino


      Grzyby czyścimy i kroimy na plasterki, czosnek kroimy w kawałeczki i wrzucamy na rozgrzaną oliwę, po chwili dorzucamy grzyby i natkę. Wlewamy kieliszek białego wina. Nastawiamy makaron. Kiedy grzyby są już miękkie, dorzucamy pomidora - obranego ze skórki i pokrojonego w kawałki lub plasterki, solimy, dodajemy szczyptę peperoncino. Podgotowany makaron przekładamy na patelnię i smażymy jeszcze około 1-2 minut, żeby dobrze wciągnął sos. Podajemy z parmezanem.